I’ll be back.

Po bardzo długiej przerwie postanowiłam, że wypada się wytłumaczyć. Grzech zaniechania popełniłam z przyczyn prozaicznych – braku czasu. I, przyznaję, spadku motywacji i zapału. Moją zaletą jest słomiany zapał 😛
Bardzo przepraszam, jeśli nie odpowiedziałam na jakieś komentarze/pytania, nie z braku zainteresowania a wyłącznie czasu i konsekwencji…

W tak zwanym między czasie urządziłam pokoik dziecięcy i urodziłam córeczkę 🙂 Jeszcze w ciąży zakładałam, że na macierzyńskim będę mieć dużo czasu wolnego i reaktywuję bloga. Życie to założenie zweryfikowało głośnym „ahahahahahahaha”.
Moje słodkie codzienne „DIY” to głównie: zmień pieluchę, daj jeść, sprzątnij jeść, daj jeszcze jeść, przecież całe tamto mam na bluzce, przewiń, podaj zabawkę, podnieś zabawkę, inną zabawkę, tamta była jednak fajniejsza, a może bym zjadła ten kabel… No, ale trochę oszalałam na jej punkcie… 😉
I tak w kuchni stoją cztery krzesła, które przemalowuję od roku, w ogrodzie czeka stół, skrzynki i kosz, a ja zamiast wziąć się do roboty, przeglądam dziecięce kolekcje „wnętrzarskie” Bloomingville.
W końcu się wezmę za zaległości. Słowo harcerza. Obiecałam sobie, że spróbuję czasem coś publikować, kiedy Mała będzie spać, albo kiedy ją przywiążę do kaloryfera. Także beware 😉

back

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Girlanda – Justyna
Poduszka – mua

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *