Handlowiec

Ja – Proooszę, przynieś mi piwko…
On idzie, niesie. Otwiera, ja coś grzebię w telefonie.
Ja – dziękuję! I się odwracam, żeby wziąć piwo. Patrzę, a tam w jego szklance część mojego picia. Pytam z oburzeniem. A co to?!
On – 15% marży -_-

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *