The city I love

Dziś coś zupełnie innego niż zwykle. Kilka migawek z mojego kochanego Bielska. Architektonicznie i dość vintage. 🙂

Po tylu latach wciąż odkrywam miejsca, na które wcześniej nie zwracałam szczególnej uwagi. Zielone drzwi, przechodziłam obok tyle razy, a nigdy na nie nie spojrzałam. Wstyd.
Czasem warto zwolnić i rozejrzeć się wokół. Banalne, prawda? Ale jak często zatrzymujemy się tylko po to, żeby przyjrzeć się historii…?

bb2

bb1

bb4

bb5

bb6

bb7

bb8

Miłego wieczora 🙂

Comments

comments

2 thoughts on “The city I love

  1. Też tak mam. Z przyzwyczajenia nie dostrzegam pięknych detali aż do tego momentu, w którym coś mnie olśni i zobaczę nagle ten przykładowy zielony kolor na drzwiach. A przecież przechodziłam obok tyle razy. Warto się zatrzymać:)

    • Tak naprawdę dopiero kiedy wyjeżdżamy na wakacje/na weekend zaczynamy zwracać uwagę na architekturę, miejsca i szczegóły. Powiedzenie „cudze chwalicie, swego nie znacie…” jest bardzo prawdziwe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *