Domowe migawki

Przez rok nieobecności na blogu zmieniła się liczba domowników, a otocznie w detalach.
Pogoda dziś brzydka i ciemno okrutnie, ale córa tak długo spała, że miałam trochę czasu na ciche (skubana jest czujna) zajęcia i postanowiłam zrobić kilka zdjęć. Wrzucam domowe migawki 🙂 Przy okazji trochę ogarnęłam dom. Wyobrażenia dotyczące małego dziecka w domu versus rzeczywistość – kosmos 😛

9

Pojawia się coraz więcej kolorów. Jest wesoło i coraz bardziej widać to w dodatkach 🙂 Na ceglanej ścianie zawisł miętowy, drewniany łoś. Cotton balls tylko chwilowo w tym miejscu, zapomniałam, że je tam powiesiłam 😉 Dzielnie służyły mi ostatnie pół roku, dając niedrażniące światło przy nocnym karmieniu.

1

Kupiłam szafkę/pomocnik, zwaną u nas budką IMGW 😉 Bardzo pojemna i praktyczna rzecz.

10

Lampka z biedronki – absolutny hit!

2

Dość popularny fotel ikeowski, co mnie nie dziwi, jest niezwykle wygodny. Idealny do karmienia 😛

12

Reszta kuchni usmarowana czarną porzeczką 😉 Ale soku będzie, że hej.

4

Lampy zmontowane własnoręcznie. Kable w kolorowym oplocie, oprawki i maskownica, i włala, gotowe 🙂

6

Strefa odpoczynku, tu wciąż koloru jest najmniej. Tak mi się najlepiej relaksuje i śpi.

7

Książki zajmują nietypowe miejsca, regał zaanektowało dziecię. Gałąź w roli wieszaka na biżuterię sprawdza się całkiem nieźle. Stara maszyna do pisania została stojakiem na zdjęcia.

5

U Młodej pastelowo. Jej małe królestwo zostawię na osobny wpis.

Dziś wciąż pogoda kiepska i balkon zimny, i nieposprzątany po wietrze i deszczu, ale i tak jest kolorowo.

11

A teraz cuba libre, zasłużyłam dziś na drinka 😉 Howgh!

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *