Organizacja – rozrzuć, znajdź, pozbieraj.

Kiedy pojawia się dziecko w domu, pojawia się też miliard rzeczy, które trzeba gdzieś upchać. Póki maluch jest statyczny, a my mamy warunki, możemy sobie układać wszystkie gadżety na półkach i w szafkach, ale dobrze sobie ułatwić życie i te najczęściej eksploatowane mieć zawsze w zasięgu ręki, na przykład przy przewijaniu – oczywista rzecz. Kiedy dziecię zaczyna froterować podłogi i odkrywać zabawki (co jest jednoznaczne z ich rozwłóczeniem) – medal dla tego kto cierpliwie układa, chowa i poprawia kilka razy dziennie. Ja jestem zbyt leniwa, a że Młoda zaczyna eksplorować, zaopatrzyłam się w „organizery”, czyli zwyczajnie pojemniki na zabawki i inne gadżety. Moje trzy ulubione.

Continue reading