Gipsowe litery – to proste!

Wreszcie nadszedł czas częstej depilacji i wciągania brzucha, czytania w ogrodzie, grillowania i popijania tinto de verano. Zrobiło się ciepło.
W ogrodzie zaczyna nieśmiało rosnąć trawa, tydzień deszczu jej nie zaszkodził, na szczęście. Póki co jednak nie wolno deptać (mam swój Wawel, kurna -_-), uwiłam więc sobie gniazdo na balkonie. Nie rozwiesiłam jeszcze lampionów (o których kiedy indziej) – prognozy straszą burzami, ale inne gadżety powywlekałam 😉 Między innymi gipsowe litery zrobione przez Aśkę.

2

Continue reading