Organizacja – rozrzuć, znajdź, pozbieraj.

Kiedy pojawia się dziecko w domu, pojawia się też miliard rzeczy, które trzeba gdzieś upchać. Póki maluch jest statyczny, a my mamy warunki, możemy sobie układać wszystkie gadżety na półkach i w szafkach, ale dobrze sobie ułatwić życie i te najczęściej eksploatowane mieć zawsze w zasięgu ręki, na przykład przy przewijaniu – oczywista rzecz. Kiedy dziecię zaczyna froterować podłogi i odkrywać zabawki (co jest jednoznaczne z ich rozwłóczeniem) – medal dla tego kto cierpliwie układa, chowa i poprawia kilka razy dziennie. Ja jestem zbyt leniwa, a że Młoda zaczyna eksplorować, zaopatrzyłam się w „organizery”, czyli zwyczajnie pojemniki na zabawki i inne gadżety. Moje trzy ulubione.

Continue reading

Kuchenna organizacja

Jestem zbieraczem kuchennym. Magazynuję słoiki, butelki (na pewno się przydadzą), przyprawy, makarony, kasze (na wypadek katastrofy…) i masę innych, mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy (mam chyba milion rurek. Bo są ładne…).
Planując kuchnię postawiłam na maksymalną ilość szafek, na jaką pozwoliły mi fundusze i powierzchnia. A, że pozwoliły na rozwiązania przeciętne, nie jest to kuchnia, o której śniłam, ale lubię ją i dobrze się w niej czuję. Mam jednak problem z organizacją przestrzeni. Upycham, przyzwyczajam się do lokalizacji, po czym szlag mnie trafia bo widzę jakie to nielogiczne, porządkuję, nie pamiętam gdzie co poupychałam i od nowa 😉
Jak sobie radzicie z organizacją w kuchni? Zwłaszcza na powierzchniach przeciętnej wielkości?

Dziś trochę inspiracji…

Żródła zdjęć widoczne po najechaniu kursorem.

 

iovodesign-com

Continue reading