Meanwhile in SLP…

Zaniedbuję bloga. Wybaczta. Masa pracy, ładna pogoda, którą trzeba wykorzystać bo jaki mamy klimat – wiadomo oraz kilka tematów aranżacyjnych do zakończenia.

Ale żyjemy 🙂 W najbliższym czasie pojawią się ciekawe projekty, np. nowe życie kredensu z lat dwudziestych, który czeka na farby, krzesło, które w zasadzie wygrzebałam ze śmieci, nieszczęsna gałąź w stylu skandynawskim, która nie do końca jednak chce wisieć na ścianie ;), no i ogród a w nim płotek „mam 300zł, jak to zrobić”.

A w międzyczasie:

rurki ze scandiloft.pl, są piękne, na zdjęciach nie widać, zrobiłam je w biegu… Serdecznie polecam sklep. Produkty cudnie zapakowane (marketing na wysokim poziomie), dostałam gratisową przypinkę (a zamawiałam za jakieś 50zł), wszystko co kupiłam, spełnia moje oczekiwania 🙂 To nie jest lokowanie produkty, szczerze.

collage-rurki

Continue reading

Gipsowe litery – to proste!

Wreszcie nadszedł czas częstej depilacji i wciągania brzucha, czytania w ogrodzie, grillowania i popijania tinto de verano. Zrobiło się ciepło.
W ogrodzie zaczyna nieśmiało rosnąć trawa, tydzień deszczu jej nie zaszkodził, na szczęście. Póki co jednak nie wolno deptać (mam swój Wawel, kurna -_-), uwiłam więc sobie gniazdo na balkonie. Nie rozwiesiłam jeszcze lampionów (o których kiedy indziej) – prognozy straszą burzami, ale inne gadżety powywlekałam 😉 Między innymi gipsowe litery zrobione przez Aśkę.

2

Continue reading