A w piździerniku zupa cebulowa

Kiedy na zewnątrz wizga złem, chce się rozgrzewającego obiadu. Jeśli nie planujecie gorącej randki, szczerze polecam pyszną zupę cebulową 🙂 Jeśli nie planujecie otwierać paszczy w kierunku innej formy życia, polecam dodać do niej dużo czosnku 🙂 Zdrowo i ciepło.

ceb1

Składniki:

  • ok. kilograma cebuli
  • 2 ząbki czosnku (jeden do zupy, drugi do masła czosnkowego. Do zupy można dodać więcej, co polecam :))
  • bulion (najlepiej wołowy), ok. litra (chyba, że chcemy gęsty krem, wtedy pół)
  • szklanka białego, wytrawnego wina
  • bagietka
  • świeży tymianek i/lub zielona pietruszka (kocham pietruszkę i dodaję do prawie wszystkiego)
  • ser żółty (najlepiej ostry)
  • ze trzy łyżki masła
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • sól
  • świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

W garnku z grubym dnem rozgrzewamy trochę oliwy i roztapiamy masło. Cebulę kroimy  w pióra i wrzucamy do gara. Smażymy do zeszklenia. Przeciskamy ząbek czosnku (lub dwa, albo trzy ;)) i dorzucamy do garnka. Kiedy cebula zacznie lekko brązowieć, wlewamy szklankę wina i dusimy do odparowania. Przyprawiamy gałką. Wlewamy bulion (ciepły) i gotujemy ok. 30 minut.
W międzyczasie kroimy bagietkę na porcje, robimy masło czosnkowe (czyli po prostu rozgniatamy masło z przeciśniętym przez praską czosnkiem), którym smarujemy kromki. Na to kładziemy plasterek sera żółtego, posypujemy tymiankiem (jeśli lubimy) i do piekarnika (rozgrzanego do 180. stopni). Grzanki są gotowe, kiedy ser się roztopi.
Pietruszkę siekamy i posypujemy grzanki (opcjonalnie).
Zupę blendujemy, doprawiamy solą i pieprzem. Jemy, jesteśmy szczęśliwi, śmierdzimy z godnością 🙂

 

ceb2

ceb3

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *