Tajemnice rodzinne – zupa ziemniaczana

Uwaga, zdradzę dziś tajemnicę rodzinną – przepis na najlepszą na świecie zupę ziemniaczaną.
Jest prosta, sycąca i naprawdę pyszna 🙂

ziemnia1

Składniki:
– kości wieprzowe (dwie średnie)
– kawałek schabu (który potem możemy pokroić do zupy)
– ziemniaki (ok. pięciu małych)
– dwie marchewki
– dwie większe pietruszki (lub kilka małych)
– kawałek selera
– kawałek włoskiej kapusty
– liście laurowe (ze trzy)
– ziele angielskie (kilka ziaren)
– majeranek suszony
– sól, pieprz
– zasmażka (dwie łyżki mąki i dwie łyżki masła)

ziem2

Przygotowanie:

Do garnka wrzucamy mięso, zalewamy wodą, dodajemy liście laurowe, ziele angielskie i trochę majeranku. Stawiamy na niewielkim ogniu.
Zabieramy się za warzywa.
Cebulę myjemy, obieramy z wierzchniej łupinki, wrzucamy do garnka, w którym gotujemy wywar. Kapustę kroimy w kawałki, które nam się zmieszczą w wyżej wspomnianym garze 🙂 Dodajemy. Marchewkę i pietruszkę kroimy w plasterki (lub kostki, jak kto lubi), seler w kostkę. Dorzucamy do garnka.
Ziemniaki obieramy i kroimy w kostkę (ale odstawiamy, nie wrzucamy do garnka, żeby sie nie rozgotowały).

collage-ziem

Wywar gotujemy aż warzywa zmiękną, mięso się dogotuje i całość zacznie pachnieć. Kiedy ten moment nastąpi, przecedzamy zupę z wszystkich farfocli.
Ja zawsze cedzę przez zwykły durszlak, przelewając zawartość do ciut mniejszego garnka. Jeśli lubimy, wrzucamy z powrotem marchewkę, seler i pietruszkę oraz, pokrojony w kostkę, schab. Znów stawiamy na małym ogniu. Wrzucamy pokrojone ziemniaki i gotujemy. Sypiemy majeranek.
Lubię aromat majeranku i dodaję, mniej więcej, połowę paczki, ale ilość jest kwestią indywidualną. Słyszałam, że istnieją ludzie, którzy nie lubią kminku więc może i majeranku? :O
Kiedy ziemniaki zmiękną, próbujemy i doprawiamy solą i pieprzem.

Następnym i ostatnim etapem jest zasmażka.
Na patelni podgrzewamy dwie łyżki masła i dodajemy dwie łyżki mąki. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy, bez grudek. Smażymy do złocistego koloru. Rozprowadzamy zimną wodą. Trzeba pamiętać, że gorącą zasmażkę zawsze rozprowadzamy zimna wodą, a zimną zasmażką zagęszczamy ciepłą zupę.
Rozprowadzamy zasmążkę w zupie i gotowe. Mamy idealny obiad na deszczowe popołudnie, jak dziś.

collage-ziem2

Smacznego 🙂

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *