Keep calm and eat sernik

DSC_0065 (2)_male

Piątek, piąteczek, piątunio – więc czas na małe co-nie-co. Sernik, który możecie bez większych wyrzutów sumienia stosować również podczas diety. Oczywiście nie codziennie. I – co ważne – nie cały na raz. Podstawowe oszustwo to chudy ser i dodanie jogurtu do ciasta zamiast części masła. Można spróbować zastąpić część białej mąki mąką razową ale w sumie po co…

Wykonanie:

Ciasto:
250 g mąki
80 0 g masła
3-4 łyżki jogurtu naturalnego
szczypta soli
1 łyżka lodowatej wody

Z podanych składników zagnieść szybko ciasto – najpierw rozcieramy masło z mąką, potem dodajemy resztę składników i szybko zagniatamy. Odłożyć zawinięte w folie do lodówki na około godzinę. Następnie rozwałkować, wyłożyć do formy na tartę starannie wylepiając brzegi i podpiec na złoty kolor (około 15 minut w temp. 180 stopni).

Masa serowa:
500 g chudego serka homogenizowanego
3 jajka
6 łyżek miałkiego cukru
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub i opakowanie cukru waniliowego
skórka otarta z połowy cytryny
owoce do posypania – u mnie mrożone borówki

Wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową, więc wyjmijmy je z lodówki z odpowiednim wyprzedzeniem.  Wszystkie składniki – oprócz owoców – wrzucić do misy miksera i ucierać powoli, uważając żeby nie wtłoczyć zbyt wiele powietrza. Ucierać do  dokładnego połączenia się składników. Masę wyłożyć na podpieczony spód. Wyłożyć owoce – u mnie były to mrożone borówki, ale równie dobrze można użyć np. brzoskwinii z puszki lub w sezonie świeżych malin, jeżyn lub czereśni. Piec około 10 minut w temperaturze 160 stopni a potem obniżyć temperaturę do 140 stopni i piec jeszcze 30 minut. po upieczeniu zostawić w piekarniku do wystudzenia. Have fun!

DSC_0084 (2)_male

 

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *