bonŻur

Przez ostatni tydzień na południu kraju lało i było zimno. Bardzo lało i było bardzo zimno. Zmokłam i zmarzłam. Bardzo.
Moi Hiszpanie, którzy akurat przylecieli, byli zachwyceni – w Sewilli temperatury dochodziły do 43 stopni, a u nas taka ulga. Zdenerwowało mnie to, zaprawdę. 43 stopnie to nawet dla mnie ciut za dużo, ale jeśli alternatywą jest pleśnienie w deszczu, wybieram upał. Postanowiłam się zemścić za tę niesprawiedliwość, zrobić, ukochany przez moich Hiszpanów, żurek i zjeść go sama! Kiepska zemsta, ale było pyszne 😉

4

3

Składniki:

– porcja rosołowa, ze dwa udka, kawałek porcji wieprzowej – generalnie mięso na wywar
– dwie marchewki
– dwie pietruszki
– kawałek selera
– biała część pora
– kawałek kapusty włoskiej
– cebula
– dwa ziemniaki
– natka pietruszki
– liście laurowe i ziele angielskie
– kawałek dobrego boczku wędzonego
– biała kiełbasa
– zakwas (ok. pół litra)
– łyżeczka chrzanu tartego
– dwa ząbki czosnku
– majeranek
– sól, pieprz,
– 4 łyżki śmietany (powinna być 30%, ale użyłam 12% i też jest dobry)

Zakwas kupujemy lub przygotowujemy mniej więcej tydzień wcześniej. Jako, że chciałam tu i teraz, zakwas kupiłam. Warto czytać etykiety i wybrać taki, który zawiera jedynie mąkę żytnią i wodę, czyli wszystko, co powinien.

Przygotowanie:

Wywar.

Mięso płuczemy, oczyszczamy (zazwyczaj wycinam nadmiar tłuszczu i ściągam skórę z udek, ale to nie jest konieczne), porcjujemy, jeśli trzeba. Wrzucamy do garnka i zalewamy wodą. Stawiamy na ogień (czy też prąd ;)), dorzucamy natkę pietruszki, liście laurowe i ziele angielskie. Obieramy marchewkę i pietruszkę, myjemy cebulę, pora i kapustę, kroimy seler – wszystko wrzucamy do garnka z mięsem. Gotujemy około godziny, aż uzyskamy bulion.
Kiedy jest gotowy, przecedzamy. Ja zostawiam marchewkę i pietruszkę.

Zupa właściwa.
Do przecedzonego gorącego wywaru wrzucamy pokrojony w dużą kostkę boczek, ziemniaki, białą kiełbasę (pokrojoną dla odmiany w plastry) i majeranek. Gotujemy. Dodajemy stopniowo zakwas (próbując i oceniając stopień kwaśności), następnie dorzucamy tarty chrzan, czosnek przeciśnięty przez praskę, zmielony pieprz i warzywa, jeśli takowe zostawiliśmy sobie z bulionu.  Na koniec dodajemy śmietanę (ok. pół małego kubeczka), oczywiście „zahartowaną” (przelewamy śmietanę do miseczki i dolewamy stopniowo kilka łyżek gorącej zupy, energicznie mieszając – taką mieszankę dopiero wlewamy do garnka).
Żurek podajemy z gotowanym jajkiem i chlebem. A najlepiej w chlebie 🙂

2

1

bonAppetit 🙂

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *