Stół w paski.

Przez, mniej więcej, dwa lata szukałam stołu do kuchni. Nic mi nie pasowało, a to za duży, a to kształt nie ten, a to za drogi, a to za drogi, a to za drogi 😛
Zeszłej zimy pojechaliśmy na kilka dni na wieś, do mojej Cioci, tam, podczas myszkowania po strychach i piwnicach, oczom mym ukazał się ON. Stół w idealnym rozmiarze, drewniany, okrągły, rozkładany. Rzuciłam się na niego – mój ci on!
Kiedy wreszcie przyjechał do Bielska, zaczęłam się zastanawiać, co z nim zrobić, żeby nie był kolejnym, białym, zwykłym meblem, który wtopi się w tło i zniknie. Wymyśliłam, że pomaluję blat miętowym akrylem, ale napotkałam opór 😉 Mężczyzna i pastele są mało kompatybilni :/
I tak w wyniku kompromisu zrodził się pomysł szarych pasków. Jak to zrobić? Prosto 🙂

s18

colls1

Najpierw zdjęliśmy wierzchnie wartstwy farby szlifierką. „Śmy” to lekkie nadużycie, ale nie mieliśmy miesiąca, więc ja zajęłam się nogami 😉

colls2

Farby olejne najlepiej usunąć opalarką. Stare, łuszczące się warstwy to bułka z masłem. Schodzą bez najmniejszego problemu. Powierzchnię wystarczy podgrzać i ściągnąć farbę szpachelką.
Trzeba jedynie uważać, żeby nie naruszyć drewna jeśli jest miękkie (czyli np. sosnowe).

colls3

Kiedy cała stara farba zniknęła, pomalowałam stół białym akrylem (wałkiem, pędzel zostawia smugi).
Po wyschnięciu zabrałam się za ozdabianie. Na całej powierzchni blatu przykleiłam pasy dobrej taśmy malarskiej (nigdy nie używam taśmy papierowej, zawsze jest to pvc, pod papierową farba lubi podciekać).
Poziomica nie jest potrzebna, to zwyczajnie najdłuższy prosty przedmiot jaki znalazłam w domu 😉 A taka linijka jest przydatna żeby poodmierzać odległości miedzy pasami. Powinny być, mniej więcej, równej szerokości.

s7

Następnie przestrzeń między pasami taśmy pomalowałam szarym akrylem.

s15

Po wyschnięciu całość pokryłam woskiem bezbarwnym. Nie lubię lakierów, większość żółknie z czasem, tworząc brzydkie plamy (zwłaszcza np. na sękach).
Dobry wosk w zupełności wystarcza, żeby zabezpieczyć mebel. Jeśli stoi w domu.

I włala…

s8

s9

s12
Cotton Ball Lights zamiast świec? Tak! 🙂 Całkiem nieźle się sprawdzają, dają bardzo ciepłe światło.

s14

colls4

s13

s17

Następne będą krzesła. Chcę każde pomalować na inny kolor. I tu będę twarda – pastele i kropka 😉

Comments

comments

5 thoughts on “Stół w paski.

    • Miło mi to słyszeć 🙂 Ikeowski lack nie jest drewniany, najlepiej go malować farbami od Annie Sloan, one trzymają się na prawie każdej powierzchni bez potrzeby przygotowywania jej. Nie wiem, jak ten stolik zniósłby matowienie papierem ściernym, a bez tego zwykły akryl nie będzie „łapał”.
      Podziel się efektem 😀
      Serdecznie pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *