Meanwhile in SLP…

Zaniedbuję bloga. Wybaczta. Masa pracy, ładna pogoda, którą trzeba wykorzystać bo jaki mamy klimat – wiadomo oraz kilka tematów aranżacyjnych do zakończenia.

Ale żyjemy 🙂 W najbliższym czasie pojawią się ciekawe projekty, np. nowe życie kredensu z lat dwudziestych, który czeka na farby, krzesło, które w zasadzie wygrzebałam ze śmieci, nieszczęsna gałąź w stylu skandynawskim, która nie do końca jednak chce wisieć na ścianie ;), no i ogród a w nim płotek „mam 300zł, jak to zrobić”.

A w międzyczasie:

rurki ze scandiloft.pl, są piękne, na zdjęciach nie widać, zrobiłam je w biegu… Serdecznie polecam sklep. Produkty cudnie zapakowane (marketing na wysokim poziomie), dostałam gratisową przypinkę (a zamawiałam za jakieś 50zł), wszystko co kupiłam, spełnia moje oczekiwania 🙂 To nie jest lokowanie produkty, szczerze.

collage-rurki

A teraz gałąź… Pisałam o niej na facebooku, strasznie się zapaliłam do powieszenia gałęzi na ścianie, natura, styl skandynawski, takie klimaty 🙂 Z bawełnianymi lampionami. Konar (bo to jest raczej konar ;)) został ucięty ze śliwki popularnie zwanej sralką, ładny konar, spory. Pomalowałam go białym akrylem, ale zaraz po tym jak skończyłam, zaczęło lać… Gałąź została naturalnie „przetarta”. Myślałam, że mnie szlag jasny trafi, ale kiedy ją obejrzałam, hmm, wygląda nieźle 🙂 Prawda?

Gałąź w wersji oryginalnej (przepraszam za jakość, zdjęcia z telefonu…):

2014-06-02 19

Po pomalowaniu i oberwaniu chmury wygląda tak:

galazn galazn2 galazn3 galazn4

galazn5

Cotton balls zamówione, zobaczymy… Może ją jednak gdzieś postawię…?

Ach i jeszcze mała zmiana w przedpokoju. Farba tablicowa na drzwiach wejściowych (których szczerze nie cierpiałam), coming soon 🙂

drzwi

Ciepłej reszty tygodnia! 🙂

 

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *