Drugie życie szafki łazienkowej

Odgrzeję kotleta, większość wolnego czasu spędzam teraz w ogrodzie, trzeba go doprowadzić do porządku (czyli rzucić granat, wykopać pokrzywy, których korzenie sięgają jądra ziemi i takie tam, normalka), brakuje więc czasu na meble (a mam np. biurko do odnowienia…). Chciałam jednak pokazać bardzo starą szafkę łazienkową, której dałam drugą szansę i postanowiłam odnowić.

Jakość zdjęć, jakby to ując – dokumentalna 😉 Wtedy robione jedynie na użytek własny – sorry.

Szafka wnękowa, wyrwana ze ściany w łazience, wyglądała tak:

collage - szafka1

Muszę się przyznać, że wzgardziłam nią i przeleżała rok w ogrodzie, na stercie gruzu remontowego. Na szczęście, tuż przed wywózką kontenerów, coś mnie tknęło i postanowiłam ją zatrzymać. Miałam już bowiem ustalony styl we wnętrzach mej chałupy – w mądrych pracach nazywany eklektyzmem, przeze mnie – retro remedium na dziurę budżetową 😉 Uznałam, że może się jednak przyda. Miałam rację.

Mebel porządnie wyszorowałam, opaliłam w miejscach najbardziej opornych i przeszlifowałam.

3

Następnym krokiem było malowanie. Trzy warstwy farby akrylowej do drewna. I nowa gałka. Szafka jest do góry nogami, schła 😉

przod pomalowany

I środek.

srodek

Szafka jest starsza ode mnie, czyli pamięta pierwszą bakterię, wcale nie chciałam żeby udawała nową. Przetarłam ją więc papierem ściernym, żeby nie wyglądała na dopiero co odmalowaną.

postarzanie

A na koniec zrobiłam nadruk metodą nitro, żeby przełamać nudę.

finito2

Tak oto w prosty i nie wymagający specjalnych zdolności sposób powstała stara-nowa szafka łazienkowa, przełamująca nowoczesny charakter pomieszczenia.

przedipo

collageszaf

Nie wyrzucajcie drewnianych mebli, mają duszę  🙂

Comments

comments

2 thoughts on “Drugie życie szafki łazienkowej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *