Dyniowe DIY

Jesień… Jak na razie paskudna. Ciemno, zimno i leje. Do tego korpo daje w kość.
Szukam więc popołudniowych odskoczni. W ramach tejże postanowiłam kupić dynie i je ozdobić. No, część ozdobić (tę część, której nie zjem ;)). Znalazłam kilka inspiracji, które zamierzam wykorzystać. Może i Wam się spodobają 🙂

Zacznijmy od klasycznego wycinania. Kto kiedyś ciął dynię, wie, że to nie jest takie proste. Dlaczegóż sobie nie ułatwić życia? Za pomocą metalowych foremek i gumowego młotka, można szybko i bez szczególnego wysiłku przygotować piękny, jesienny lampion:

dynie1

Tealight do środka i włala.
Źródło zdjęć: inspirationforhome.blogspot.com.

Continue reading

Ikea pobudza kreatywność

Czołem w ten paskudny poniedziałek!

Pogoda raczej nie zachęca do jakiegokolwiek wysiłku artystycznego (chyba, że jest to plastyczny sen…), a w domu czeka stół, nad którym teraz się pastwię. Żeby pobudzić szare komórki do pracy, oto najciekawsze „Ikea hacks”, jakie widziałam 🙂
Niemiecki
projektant, Samuel Treindl, tworzy funkcjonalne przedmioty, bazując na metalowych szafkach Ikei. O swoim projekcie mówi „strategia pasożyta” –  do tworzenia nowych produktów używa istniejących elementów mebli. Zwraca uwagę na straty, odpady poprodukcyjne. Przedstawia model procesu produkcyjnego, który pozwala na maksymalne wykorzystanie materiału. 
To się nazywa kreatywność! 🙂

Objects-Cut-from-IKEA-Furniture-6

Continue reading

Projekty użytkowe

Dziś nie o wnętrzach i pracach ręcznych, a trochę o wzornictwie przemysłowym. Chciałam podzielić się kapitalnymi pomysłami na opakowania produktów, na które trafiłam w sieci.

Rzadko (jeśli w ogóle) zastanawiamy się nad tym jaki wpływ na nas – konsumentów ma opakowanie. Producenci natomiast są tego bardzo świadomi i korzystają z technik sprzedaży wypracowanych przez armię psychologów i marketingowców (czy też marketerów – według najnowszej nomenklatury). Opakowanie, tuż obok ceny i marki, jest elementem decydującym
o naszym zainteresowaniu produktem. Badania eksperymentalne (Instytut Pentor) dowodzą,
że atrakcyjne, ciekawe opakowanie determinuje wybór konsumenta zdecydowanie silniej niż on sam deklaruje.

O niektórych z poniższych projektów można z czystym sumieniem powiedzieć, że reprezentują SZTUKĘ przemysłową, a z pewnością podnoszą estetykę dnia powszedniego.
Przeszlibyście obojętnie obok produktów tak opakowanych?

andrut
Źródło: victionary.com

Continue reading

Kuchenna organizacja

Jestem zbieraczem kuchennym. Magazynuję słoiki, butelki (na pewno się przydadzą), przyprawy, makarony, kasze (na wypadek katastrofy…) i masę innych, mniej lub bardziej potrzebnych rzeczy (mam chyba milion rurek. Bo są ładne…).
Planując kuchnię postawiłam na maksymalną ilość szafek, na jaką pozwoliły mi fundusze i powierzchnia. A, że pozwoliły na rozwiązania przeciętne, nie jest to kuchnia, o której śniłam, ale lubię ją i dobrze się w niej czuję. Mam jednak problem z organizacją przestrzeni. Upycham, przyzwyczajam się do lokalizacji, po czym szlag mnie trafia bo widzę jakie to nielogiczne, porządkuję, nie pamiętam gdzie co poupychałam i od nowa 😉
Jak sobie radzicie z organizacją w kuchni? Zwłaszcza na powierzchniach przeciętnej wielkości?

Dziś trochę inspiracji…

Żródła zdjęć widoczne po najechaniu kursorem.

 

iovodesign-com

Continue reading

Styl hiszpański – me gusta!

Patrząc na farolillos, które mam w gabinecie i na balkonie, pomyślałam, że skoro mamy lato to warto się przyjrzeć hiszpańskim wnętrzom.
Z racji pracy latam do kraju Cervantesa co jakiś czas, mam więc okazję bliżej poznać i architekturę, i wnętrza.
Przede wszystkim Hiszpanie to esteci, w przestrzeni publicznej i w zaciszu domu. Dbają o siebie i swoje otoczenie. Tego moglibyśmy się od nich nauczyć…

Bywam w Andaluzji, w tej części kraju temperatury potrafią grubo przekroczyć 40 stopni, w architekturze wygrywa więc funkcjonalność: grube mury, niewielkie okna, kamień, naturalne materiały.

sew1

Continue reading

Ogród – prolog

Zrobiło się ciepło, najwyższy czas zabrać się za przekopywanie i sadzenie.
Ogród jest tak zaniedbany, że trzeba go stworzyć od podstaw, rozplanować, przekopać, dosypać, wyrównać, odgrodzić się od sąsiadów, posiać trawę, posadzić zielone. Nie znam się na ogrodnictwie nic a nic, na szczęście mam pod ręką speca, no i rodzi mi się w głowie koncepcja. Miejsca jest niewiele, „projekt” musi być porządnie przemyślany. Wiem, że na pewno nie chcę skalniaków, kamyczków, kory, fikuśnych żywotników i, z całą pewnościa, pomników krasnoludów 😉 Uwielbiam ogrody pozornie chaotyczne, naturalne, angielskie, wiejskie.
OMG, I’m so retro.

collage-gard

Continue reading