Subiektywnie o modnych gadżetach dziecięcych, epizod 01.

Jako „młoda”, hehe, mama regularnie przeglądająca blogi i periodyki wnętrzarskie, muszę być na czasie z modą i szkolić dziecię, bo czym skorupka za młodu i tak dalej. Od czasu do czasu wpadam więc w szał zakupowy i rzucam się na dziecięce gadżety. Czy warto? W większości przypadków kwestia indywidualna, ale podzielę się swoimi recenzjami w nowym cyklu „Malwina approved” 😉

sm1a

Continue reading

Domowe migawki

Przez rok nieobecności na blogu zmieniła się liczba domowników, a otocznie w detalach.
Pogoda dziś brzydka i ciemno okrutnie, ale córa tak długo spała, że miałam trochę czasu na ciche (skubana jest czujna) zajęcia i postanowiłam zrobić kilka zdjęć. Wrzucam domowe migawki 🙂 Przy okazji trochę ogarnęłam dom. Wyobrażenia dotyczące małego dziecka w domu versus rzeczywistość – kosmos 😛

9

Continue reading

Jesień będzie ciepła z Cotton Ball Lights!

Za oknem szaro i pada. Temperatury jeszcze dość przyjemne, ale już niedługo, chowając się w domach, zatęsknimy za ciepłem i kolorami.
Niektórzy schowają się w domu z radością 🙂
Dzięki Cotton Ball Lights jesień u Aśki z naszego teamu zapowiada się naprawdę ciepła 🙂
No bo jak marznąć w takich okolicznościach? Lampki dają piękne, delikatne światło, tworząc nastrój, w który można się zanurzyć po uszy.  I przetrwać nawet najbardziej deszczową aurę.

cottoncoll1

Continue reading

Farba tablicowa wciąga jak bagno.

Obiecywałam sobie, że już nie dotknę tablicówki, bo pomalowałam nią kominek (BTW, genialne rozwiązanie, w ogóle nie widać sadzy! Szczerze polecam zamiast kafli) i drzwi wejściowe, wystarczy. No cóż, nie wytrzymałam… Z farbą tablicową jest jak z tautażem, kiedy zrobisz pierwszy, zawsze chcesz więcej 😉

Miałam w kuchni kawałek ściany, który był już lekko zabrudzony, do tego nie do końca wykończony, bo zmieniałam ramkę kontaktów i trzeba było ciut przyszpachlować. Na zdjęciach tego nie widać, ale naprawdę była brzydka.

kuch1

Continue reading