Dyniowe DIY

Jesień… Jak na razie paskudna. Ciemno, zimno i leje. Do tego korpo daje w kość.
Szukam więc popołudniowych odskoczni. W ramach tejże postanowiłam kupić dynie i je ozdobić. No, część ozdobić (tę część, której nie zjem ;)). Znalazłam kilka inspiracji, które zamierzam wykorzystać. Może i Wam się spodobają 🙂

Zacznijmy od klasycznego wycinania. Kto kiedyś ciął dynię, wie, że to nie jest takie proste. Dlaczegóż sobie nie ułatwić życia? Za pomocą metalowych foremek i gumowego młotka, można szybko i bez szczególnego wysiłku przygotować piękny, jesienny lampion:

dynie1

Tealight do środka i włala.
Źródło zdjęć: inspirationforhome.blogspot.com.

Continue reading

Stół w paski.

Przez, mniej więcej, dwa lata szukałam stołu do kuchni. Nic mi nie pasowało, a to za duży, a to kształt nie ten, a to za drogi, a to za drogi, a to za drogi 😛
Zeszłej zimy pojechaliśmy na kilka dni na wieś, do mojej Cioci, tam, podczas myszkowania po strychach i piwnicach, oczom mym ukazał się ON. Stół w idealnym rozmiarze, drewniany, okrągły, rozkładany. Rzuciłam się na niego – mój ci on!
Kiedy wreszcie przyjechał do Bielska, zaczęłam się zastanawiać, co z nim zrobić, żeby nie był kolejnym, białym, zwykłym meblem, który wtopi się w tło i zniknie. Wymyśliłam, że pomaluję blat miętowym akrylem, ale napotkałam opór 😉 Mężczyzna i pastele są mało kompatybilni :/
I tak w wyniku kompromisu zrodził się pomysł szarych pasków. Jak to zrobić? Prosto 🙂

s18

Continue reading

Ikea pobudza kreatywność

Czołem w ten paskudny poniedziałek!

Pogoda raczej nie zachęca do jakiegokolwiek wysiłku artystycznego (chyba, że jest to plastyczny sen…), a w domu czeka stół, nad którym teraz się pastwię. Żeby pobudzić szare komórki do pracy, oto najciekawsze „Ikea hacks”, jakie widziałam 🙂
Niemiecki
projektant, Samuel Treindl, tworzy funkcjonalne przedmioty, bazując na metalowych szafkach Ikei. O swoim projekcie mówi „strategia pasożyta” –  do tworzenia nowych produktów używa istniejących elementów mebli. Zwraca uwagę na straty, odpady poprodukcyjne. Przedstawia model procesu produkcyjnego, który pozwala na maksymalne wykorzystanie materiału. 
To się nazywa kreatywność! 🙂

Objects-Cut-from-IKEA-Furniture-6

Continue reading

Farba tablicowa wciąga jak bagno.

Obiecywałam sobie, że już nie dotknę tablicówki, bo pomalowałam nią kominek (BTW, genialne rozwiązanie, w ogóle nie widać sadzy! Szczerze polecam zamiast kafli) i drzwi wejściowe, wystarczy. No cóż, nie wytrzymałam… Z farbą tablicową jest jak z tautażem, kiedy zrobisz pierwszy, zawsze chcesz więcej 😉

Miałam w kuchni kawałek ściany, który był już lekko zabrudzony, do tego nie do końca wykończony, bo zmieniałam ramkę kontaktów i trzeba było ciut przyszpachlować. Na zdjęciach tego nie widać, ale naprawdę była brzydka.

kuch1

Continue reading