Farba tablicowa wciąga jak bagno.

Obiecywałam sobie, że już nie dotknę tablicówki, bo pomalowałam nią kominek (BTW, genialne rozwiązanie, w ogóle nie widać sadzy! Szczerze polecam zamiast kafli) i drzwi wejściowe, wystarczy. No cóż, nie wytrzymałam… Z farbą tablicową jest jak z tautażem, kiedy zrobisz pierwszy, zawsze chcesz więcej 😉

Miałam w kuchni kawałek ściany, który był już lekko zabrudzony, do tego nie do końca wykończony, bo zmieniałam ramkę kontaktów i trzeba było ciut przyszpachlować. Na zdjęciach tego nie widać, ale naprawdę była brzydka.

kuch1

Continue reading

Kanapka z kurczakiem, czyli jak nie umrzeć nad kuchenką.

Ciepło. Nawet bardzo ciepło. Nareszcie! 🙂
Wracając do domu ustaliłam, że robię grilla. Zanim jednak dokulałam się z zakupów, zachmurzyło się, zagrzmiało i rozwiało moje plany. Temperatura jednak nie spadła i wiszenie nad kuchenką wydało mi się obrzydliwie nieatrakcyjną ofertą na spędzenie popołudnia. Przejrzawszy siatki, postawiłam na bardzo szybki i lekki posiłek. Przedstawiam pomysł na kanapkę z grillowanym kurczakiem. Banalne, żeby nie rzec ordynarne, a jednak często zapominamy jak dobre są rzeczy najprostsze. Będzie krótko i na temat 😉

kanapka2

Continue reading

Styl hiszpański – me gusta!

Patrząc na farolillos, które mam w gabinecie i na balkonie, pomyślałam, że skoro mamy lato to warto się przyjrzeć hiszpańskim wnętrzom.
Z racji pracy latam do kraju Cervantesa co jakiś czas, mam więc okazję bliżej poznać i architekturę, i wnętrza.
Przede wszystkim Hiszpanie to esteci, w przestrzeni publicznej i w zaciszu domu. Dbają o siebie i swoje otoczenie. Tego moglibyśmy się od nich nauczyć…

Bywam w Andaluzji, w tej części kraju temperatury potrafią grubo przekroczyć 40 stopni, w architekturze wygrywa więc funkcjonalność: grube mury, niewielkie okna, kamień, naturalne materiały.

sew1

Continue reading