Konfitura truskawkowa

Sezon na truskawki powoli się kończy, najwyższy więc czas, żeby pomyśleć o tym, jak bardzo w zimie za nimi tęsknię.
Ze dwa kilo zamroziłam i zaczęłam się zastanawiać, czy jest sens bawić się w przetwory, kiedy w każdym, nawet najbardziej podłym sklepie, można wybierać wśród dżemów i konfitur. Postanowiłam sprawdzić skład pierwszych, lepszych przetworów masowych, w przeciętnych cenach – nie najtańszych i nie najdroższych, po takie najczęściej sięgamy.

Continue reading

Impulsy elektryczne – failed

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, w krainie koszmaru… A nie, to było w Bielsku. Remontowałam stary dom, musiałam wymienić całą instalację wewnątrz mieszkania i podpisać umowę na dostawę prądu…
No spoko. Pojechałam do Firmy Od Prądu z dokumentami, że Firma Od Prądu to teraz dwie spółki (jedna od papierów, druga od dystrybucji) to musiałam latać między dwoma budynkami – nic to, młodam, mogę. Szkoda, że to była zima i odsyłano mnie kilka razy – nie, proszę zapytać w pokoju nr x, nie – tym zajmuje się pani w pokoju y, opłatę należy uiścić w pokoju z, a potem wziąć potwierdzenie w pokoju b, potwierdzenia potwierdzeń w budynku za tamtym pagórkiem. To proszę skserować kilkadziesiąt razy, oczywiście kopiarka płatna i czynna do którejś tam.
WTF? Cóż, zniesłam…

Continue reading

Remont sypialni – sztuka odpoczywania

Planuję niewielką zmianę w sypialni i tak mnie naszło, żeby przejrzeć zdjęcia z etapów, przez które już przeszła. Od początku wiedziałam, że będzie biała, w „czystym”  wnętrzu najlepiej mi się odpoczywa.  Tło się zatem nie zmienia, ale meble, drobiazgi, dodatki i owszem.
Dom jest mocno wiekowy, powstał w latach trzydziestych dwudziestego wieku. W pokoju (jak i w całym domu) zostało wymienione prawie wszystko – instalacje, posadzki, okna, generalnie większość elementów „stałych”. Zostawiłam natomiast stare drzwi i szafkę łazienkową, o której już pisałam. Dom jest stary i za nic nie chciałam udawać, że jest inaczej.

Tak prezentowała się sypialnia na wstępie. Pokój jest dość duży i jasny 🙂

a

Continue reading

Meanwhile in SLP…

Zaniedbuję bloga. Wybaczta. Masa pracy, ładna pogoda, którą trzeba wykorzystać bo jaki mamy klimat – wiadomo oraz kilka tematów aranżacyjnych do zakończenia.

Ale żyjemy 🙂 W najbliższym czasie pojawią się ciekawe projekty, np. nowe życie kredensu z lat dwudziestych, który czeka na farby, krzesło, które w zasadzie wygrzebałam ze śmieci, nieszczęsna gałąź w stylu skandynawskim, która nie do końca jednak chce wisieć na ścianie ;), no i ogród a w nim płotek „mam 300zł, jak to zrobić”.

A w międzyczasie:

rurki ze scandiloft.pl, są piękne, na zdjęciach nie widać, zrobiłam je w biegu… Serdecznie polecam sklep. Produkty cudnie zapakowane (marketing na wysokim poziomie), dostałam gratisową przypinkę (a zamawiałam za jakieś 50zł), wszystko co kupiłam, spełnia moje oczekiwania 🙂 To nie jest lokowanie produkty, szczerze.

collage-rurki

Continue reading