Krewetki

Najlepsze krewetki jadłam w Hiszpanii. Były podane w sosie z mango, lekko słodkawym, ostrym, genialnym. Ale, że obecnie do Sewilli daleko, szukam zastępstwa.
Naprawdę dobre krewetki udało mi się, dzieki namowom znajomych – dziekuję :D, spróbować w Warszawie, w Krakenie. Pyszne. A w zasadzie to nawet nie same krewetki, ale sos. Był tak dobry, że niewiele brakowało, żebym wylizała talerz. Udało mi się jednak zachować resztki godności, ale obiecałam sobie, że jeśli sos może mi tak zrobić dzień, to w końcu wypróbuję marynatę wg. przepisu kolegi, którą wszyscy chwalą.
I mają rację. Tym razem wylizałam talerz bo nikt nie patrzył 😀

11

Continue reading

Woda, hemoglobina – taka sytuacja

Czyli dorsz na obiad 🙂 Uwielbiam ryby, uwielbiam kuchnię śródziemnomorską. Kiedy jestem w Hiszpanii, moi beżowi* znajomi już nie pytają co zamówię, wiedzą że to na pewno będą krewetki, kalmary lub ryba.
W Polsce, zwłaszcza na południu kraju, dość trudno o dobre, świeże dary morza, ale dzięki uprzejmości kolegi, kolegi, kolegi, kolegi, który ma kolegę, kolegi, kolegi wśród dostawców do restauracji, od czasu do czasu zamawiam najlepszego dorsza pod słońcem 🙂

gotowa

Continue reading